You are currently viewing Msza św. w intencji Sybiraków

Msza św. w intencji Sybiraków

W niedzielę, 8 lutego, w przededniu kolejnej rocznicy pierwszej deportacji Polaków na Sybir z 10 lutego 1940 roku, w naszej Bazylice odprawiono uroczystą Mszę św. w intencji zesłańców. Liturgii przewodniczył proboszcz parafii, ks. dr Andrzej Pawłowski, koncelebrując wraz z ks. Jerzym Lubińskim. Modlitwę wiernych odczytała Sybiraczka, pani Wanda Przybylska. Uroczysty charakter nabożeństwa podkreśliły sztandary Związku Sybiraków w Kołobrzegu oraz Parafialnego Oddziału Akcji Katolickiej, który od lat wspiera kołobrzeskich Sybiraków w ich działaniach.
Przed rozpoczęciem Mszy św. odbyło się krótkie wprowadzenie. Złożyły się na nie: wykonanie przez pana organistę, Macieja Łęckiego, poloneza „Pożegnanie Ojczyzny”, recytacja wiersza Marii Karaś z 1943 roku pt. „Dla Niej” oraz przypomnienie historii deportacji przedstawione przez jednego z parafian. Na zakończenie Mszy św. Pan Jerzy Lewicki, którego mama zmarła na Syberii, a on sam doświadczył dramatu zsyłki, zaśpiewał pieśń „O Matce”.

Wiersz M. Karaś przeczytała uczennica Społecznego LO w Kołobrzegu, Lena Pawłowska:

DLA NIEJ

Wśród burzy we wszechświecie, nad martwą mogiłą
Wykwita kwiat jakiś zwiastując zbawienie
Sen z powiek uśpionych z nadludzką dziś siłą
Spędzają śpiewaków wezwania- natchnienie.
Wychodzi z mogiły , zakuta w kajdany, zwycięska, świetlana i męska
Rozsuwa wiąz pęta, zwycięża przeszkody, z jej życiem zakończy się klęska.

Wśród zmarzłych zagonów, drzew śpiących, zórz wschodu
Płynie już jak anioł wśród srebrnych obłoków
Roznosi woń świeżą, żyć każe na nowo i duchy wyzwala z krzywd oków.
A za nią jak fala gwałtowna, niszcząca rzuca się dusz milion pędzonych nadzieją
Nie bacząc na śmierci wyciągnięte szpony. Nią gardzą, z niej zawsze się śmieją
Choć giną i trupy zaścielają drogę, nie straszne im kule i rany
Przed nimi to jedno: swoboda, Ojczyzna i język rodzinny kochany.
I idą wciąż naprzód, przez szańce, cmentarze i ziemi połacie krwią zlane
Na czołach wyryte trzy słowa żelazne nie starte przed nikim- TO DLA NIEJ.

 Zapraszamy do zapoznania się z relacją przygotowaną przez T. Jończyka i R.Czepulonisa