You are currently viewing O jałmużnie słów kilka…

O jałmużnie słów kilka…

Termin używany na określenie jałmużny z języka greckiego oznacza miłosierdzie Boga (eleemosyne) lub miłosierdzie człowieka względem drugiej osoby. Jednak sens tego miłosierdzia ukazuje się dopiero wtedy, gdy przekształca się ono w czyny. Jałmużna jest więc naśladowaniem czynów samego Boga. Praktykowana przez wiernych, jest obok postu i modlitwy jednym z trzech filarów życia religijnego. Uczy hojności, miłości i uwalnia od chciwości. Pozbawiając się dóbr materialnych na rzecz bardziej potrzebujących gromadzimy sobie skarby w niebie.
Ile zatem trzeba oddać, żeby ten skarb w niebie zgromadzić? Kościół Katolicki nie podaje żadnych konkretnych kwot czy procentu, który powinniśmy ofiarować od naszego dochodu. Natomiast w księdze Tobiasza znajdujemy wskazówkę w jaki sposób powinniśmy podchodzić do praktyki jałmużny. Czytamy tam słowa ojca, który uczy swojego syna jak należy postępować w życiu. Praktykę jałmużny wyjaśnia w następujących słowach: „Z tego co posiadasz, wspieraj jałmużną tych, którzy żyją sprawiedliwie, a dając jałmużnę, nie bądź skąpy. Nie odwracaj się od ubogich a Bóg nie odwróci się od ciebie. Jeśli będziesz miał wiele, stosownie do tego dawaj jałmużnę potrzebującym. Jeśli będziesz miał mało, nie obawiaj się dać skromnej jałmużny. W ten sposób zgromadzisz sobie w niebie skarb na czas niepomyślny, gdyż jałmużna ratuje od śmierci i chroni przed ciemnością. Każdy, kto daje jałmużnę, składa Najwyższemu przyjemną ofiarę.” (Tb 4, 7-11)
Jeżeli jałmużna ma być wyrazem naszego miłosierdzia i ofiary, to musi zaboleć. Ważna jest więc proporcjonalność do możliwości dawcy. Ważny też jest adresat naszego miłosierdzia. Tobiasz poucza syna, aby wspierał tych, którzy żyją sprawiedliwie. Istotne więc jest to, na jaki cel przeznaczamy nasze pieniądze. Jeśli wpłacamy na jakąś instytucje czy organizacje która np. wspiera działania wojenne czy promuje aborcję, to z pewnością nie wspieramy dzieła, które jest miłe Bogu. Ważna też jest szczera intencja. Jałmużna dawana bez serca, z obowiązku lub na pokaz jest tylko pustym gestem. Niech więc twoja lewa ręka nie wie, co czyni prawa. Ojciec natomiast, który widzi w ukryciu, odda tobie.
Jałmużna to przede wszystkim dzieło miłosierdzia, które połączone z postem i modlitwą ma przemienić nasze serce. I niezależnie od tego, ile posiadam, zawsze jestem w stanie coś ofiarować, bo zawsze znajdzie się ktoś bardziej potrzebujący. Warto więc jeszcze w tym czasie Wielkiego Postu podjąć postanowienie i odmówić sobie pewnych przyjemności, a zaoszczędzone pieniądze ofiarować bardziej potrzebującym. Pamiętajmy również o słowach Jezusa: „Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie.”
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
kl. Piotr