Wspomnienie św. Dominika, prezbitera, które Kościół obchodzi 8 sierpnia, kieruje nas ku tajemnicy człowieka całkowicie oddanego Bogu. W jego życiu jaśnieje światło rodzące się z serca ukształtowanego przez modlitwę, pokorę i pragnienie głoszenia prawdy. Dominik, noszący imię oznaczające „należący do Pana”, od młodości żył w przekonaniu, że Ewangelia jest drogą, którą należy podjąć bez zastrzeżeń i kompromisów. Jego wrażliwość na potrzeby bliźnich oraz gotowość do wyrzeczeń stawały się znakiem działania łaski prowadzącej go ku kapłańskiej służbie.
W codzienności nie szukał własnej chwały. Jego życie zanurzone było w kontemplacji, a słowa wypowiadane do ludzi miały moc, ponieważ wyrastały z głębokiego zjednoczenia z Bogiem. Wędrując po różnych miejscowościach, głosił Ewangelię z prostotą i ubóstwem, przekonany, że prawdziwe nawrócenie dokonuje się przede wszystkim poprzez świadectwo życia. W czasach zamętu i błędów nie odpowiadał surowością, lecz cierpliwą rozmową, miłością do prawdy i troską o zbawienie dusz. Jego pokój serca i duchowa równowaga sprawiały, że stawał się narzędziem, przez które Bóg dotykał ludzkich serc.
Owocem tej gorliwości był Zakon Kaznodziejski — wspólnota powołana do niesienia światła Słowa Bożego tam, gdzie rodziła się potrzeba nadziei. Dominik pragnął, aby bracia żyli w ubóstwie, posłuszeństwie i czystości serca, a ich apostolat wyrastał z modlitwy i studium. W tej harmonii kontemplacji i głoszenia objawia się duchowy rys jego świętości: wiara nie jest jedynie poznaniem, lecz przemianą życia w świetle Bożej prawdy.
Wspominając św. Dominika, dziękujemy za jego świadectwo, które nie utraciło blasku, lecz wciąż prowadzi Kościół ku głębszemu umiłowaniu Ewangelii. Prosimy, aby jego przykład umacniał nas w wierności Chrystusowi, w odwadze głoszenia Jego słowa oraz w pokorze serca zdolnego słuchać Boga i ludzi. Niech jego wstawiennictwo wyprasza naszej wspólnocie dar pokoju, gorliwości i wytrwałej modlitwy.